Co ma zrobić biedny korektor, kiedy mimo jego wysiłków, błędy w komiksie (ze względów technicznych) nie mogą być poprawione? Najpierw mu trochę źle. A potem wymyśla erratę. No, prawie 😉
Mam szczęście współpracować z przesympatycznym i otwartym artystą – Ariel @arielcomicsart – który rzucił: „Errata jest genialna”.
I takim sposobem w „Błękitnookiej” mamy bonus w postaci spisu przykładowych błędów oraz żalów korektora 😀